Menu

  • NEWS
  • HISTORIA ZESPOŁU
  • SKŁAD
  • DYSKOGRAFIA I TEKSTY
  • RECENZJE PŁYT
  • WYWIADY
  • KONCERTY
  • ZWIĄZANI Z ARCHIVE
  • GALERIA
  • FORUM
  • LINKI
  • KONTAKT

Reklama


Controlling Crowds Part IV
Wpisany przez Tomek   

Controlling Crowds Part IV

 

Dwie płyty Archive w ciągu jednego roku? Tego jeszcze nie było! 6 miesięcy po ukazaniu się, składającego się z 3 części, albumu Controlling Crowds Archive oferuje nam jego suplement - Controlling Crowds Part IV. Rok 2008, który Londyńczycy poświęcili na pracę nad nową płytą okazał się na tyle owocny, że nagranego materiału wystarczyło na ponad 2 godziny muzyki. Darius i Danny stwierdzili, że nie warto chować do szuflady tego, co nie zmieściło się na pierwszym krążku, postanowili więc wydać kolejny.

Controlling Crowds Part IV otwiera utwór Pills. Na uwagę zasługują tu niezwykle depresyjny tekst oraz wyśmienity wokal Marii Q, która jest również współautorką utworu. Mocno elektroniczne Pills, choć niepozbawione charakterystycznego dla Archive brzmienia, nawiązuje w dużym stopniu do twórczości Kraftwerka.

Po mocnym uderzeniu na początek, Controlling Crowds Part IV nie zwalnia tempa. Subtelny wokal Pollarda skonfrontowany z agresywnym rapem Rosko, przemieszany z rockowym głosem Dave'a? To właśnie Lines! Trzech wokalistów, ciężkie brzmienie gitary Steve'a Harrisa, mocny bit oraz wyrazista perkusja tworzą wybuchową mieszankę stylów - rocka, rapu i elektroniki. Napisane wspólnie przez Dariusa, Danny'ego, Rosko, Dave'a, Pollarda oraz Steve'a Lines to najbardziej zespołowe dzieło Archive. Zdumiewający jest fakt, że opierający się na prostym „la la la la la la" refren może brzmieć aż tak genialnie!

Lines płynnie przechodzi w albumową „trójkę" - singiel The Empty Bottle. Jest to kompozycja stworzona w stu procentach dla Dave'a - barwa jego głosu idealnie wpasowuje się w melodię utworu. Mimo, że kawałek idzie raczej w kierunku muzyki popularnej, to słucha się go świetnie. Podobne odczucia wywołuje również następny numer - Remove. Stworzona przez Pollarda i dla Pollarda piosenka jest dowodem na to, że geniusz tkwi w prostocie. Wokaliza jedynego Amerykanina w zespole, przypomina mi trochę najlepsze dokonania Davida Gray'a.

Piąty numer na płycie, czyli Come On Get High to kolejny już dowód na to, że praca z Dariusem i Danny'm pozytywnie wpłynęła na rozwój talentu Pollarda. Jego głos, zarówno w kawałku Come On Get High, jak i w kończących Controlling Crowds Part IV utworach - Pictures i Lunar Bender, brzmi wyśmienicie. Amerykanin znakomicie dopasowuje modulację swojego głosu do nastroju poszczególnych piosenek. Mimo, iż znacząca część kompozycji współtworzonych i śpiewanych przez Pollarda nie należy do moich ulubionych, to zauważam ogromny postęp jaki uczynił on od momentu wydania w 2006 roku dosyć przeciętnej EPki Pieces (3 utwory z Amerykaninem w roli głównej).

Recenzując album Controlling Crowds Part IV nie mogę nie wspomnieć o kolejnej „wizycie" Rosko. Thought Conditioning to popis londyńskiego rapera. Utwór swoją stylistyką przypomina kawałki pochodzące z pierwszego albumu Archive - Londinium. Muszę powiedzieć, że i Lines i Thought Conditioning idealnie wpisują się w całość albumu, nie tworzą dysonansu stylistycznego, tak jak to miało miejsce na przykład z Razed To The Ground na Controlling Crowds.

Zanim podsumuję swoje opinie na temat najnowszego albumu Archive, chciałbym napisać jeszcze kilka słów o utworach, na których największe piętno odcisnął Dave Pen. Pierwszy z nich - The Feeling Of Loosing Everything to dla mnie dzieło kompletne. Przepiękny dźwięk fortepianu (Graham Preskett) połączony z delikatnym brzmieniem mellotronu i profesorski wręcz wokal Dave'a przyprawiają o gęsią skórkę. W utworze Blood In Numbers najciekawsze jest natomiast zakończenie. Przez cały kawałek wydaje się, że rosnące, niczym w koncertowym wykonaniu Pulse, napięcie wywoła eksplozję dźwięku i pogrąży nas w ekstatycznym brzmieniu na dłuższy czas, a tu niespodzianka. W oczekiwaniu na kulminację agresywny dźwięk nagle urywa się i przechodzi gwałtownie w...delikatne pianino. Archive okazali się mistrzami manipulacji. Moim zdaniem właśnie To The End powinno zamykać album...

Wydawałoby się, ze prawie 80 minutowe dzieło nie wymaga uzupełnienia. Nic bardziej mylnego. Controlling Crowds Part IV nie jest wprawdzie wydawnictwem tak kompletnym jak Controlling Crowds (to już nie concept album), nie zmienia to jednak faktu, iż jest to płyta niezwykła. „Czwarta część" nie tylko zachwyca brzmieniem, ale daje ogromną nadzieję na dalszy rozwój zespołu. Archive udowodniło sobie, że w ciągu roku jest w stanie przygotować solidny materiał na 2 albumy. W którym kierunku pójdzie zespół na następnym krążku? Podpowiedzią niech będzie Lines...

 

archivemusic.pl, Powered by Joomla! and designed by SiteGround web hosting

Valid XHTML and CSS.