Reklama
| Dave dla archivemusic.pl |
| Wpisany przez Tomek |
| piątek, 08 września 2006 18:12 |
|
Tomek: Jak oceniasz z perspektywy czasu decyzję o dołączeniu do Archive i wyruszeniu z nimi w trasę w listopadzie 2004 roku? Dave: Zdecydowanie czuję, iż podjąłem dobrą decyzję rozpoczynając pracę z Archive…To było coś, o czym Darius i ja wiedzieliśmy, że musi się któregoś dnia wydarzyć, ponieważ od pewnego momentu bardzo chcieliśmy ze sobą współpracować. Odkąd dołączyłem do Archive zespół wydaje się być coraz lepszy, bardzo cieszę się, że idzie naprawdę dobrze. Tomek: Twój pierwszy koncert z zespołem odbył się w Polsce, jak wspominasz ten wieczór? Dave: To było bardzo dziwne, już na początku zostać wrzuconym na głęboką wodę, zaraz po moim przyjściu. Próbowaliśmy cztery dni, no i ok, zaczynamy. Nie miałem za dużo czasu, żeby o tym myśleć, po prostu wiedziałem, że musi zadziałać. Byłem bardzo zdenerwowany, pamiętam, że w Polsce cały dzień padało. Zdawało się, że potrwa on wiecznie, ale kiedy w końcu zaczęliśmy koncert, było po prostu niesamowicie. Zawsze będę myślał o Warszawie jako o czymś specjalnym, biorąc pod uwagę, że był to mój pierwszy występ z Archive. Czułem się bardzo dobrze przyjęty i byłem szczęśliwy, że słuchacze cieszyli się naszym występem… Tomek: Utwory Archive są niezwykle emocjonalne. Czy granie takiej muzyki ma wpływ na kształtowanie Twojej osobowości? Dave: Nie powiedziałbym, że ma to wpływ na moją osobowość, uważam jednak, że aby śpiewać i występować z Archive trzeba mieć odpowiednią wrażliwość. Archive jest jedyną, inną grupą, dla której kiedykolwiek śpiewałem, do tej pory zawsze były to moje własne piosenki i słowa. Myślę, że długa znajomość z Dariusem i Danem tak naprawdę umożliwiła mi występy z nimi. Fakt, że pisałem o podobnych sprawach i to, że ulegaliśmy podobnym wpływom również bardzo pomogło. Tomek: Kiedy śpiewasz Again za każdym razem przechodzą mnie ciarki. Jest to utwór niezwykle emocjonalny. Jak udaje Ci się za każdym razem wykrzesać z siebie tyle smutku i ogromnej pasji, czasami będąc nawet w dobrym nastroju? Dave: To jedna z najbardziej emocjonalnych i smutnych piosenek jaką kiedykolwiek słyszałem…Śpiewanie i wykonywanie tej piosenki jest zawsze emocjonalną podróżą…Za każdym razem czujesz co innego. Podczas każdego występu daje temu utworowi 100 procent wszystkiego co siedzi we mnie. Kocham go grać. Z Archive musisz zmieniać nastroje, jeśli chcesz wykonać utwory tak, jak powinny być one wykonane…Możesz nawet być w świetnym nastroju, ale musisz się skupić i przekazać przeróżne emocje grając pewne piosenki… Tomek: Nie boisz się, że staniecie się niewolnikami Again? Mija już 4 rok od wydania płyty a nie było jeszcze koncertu, na którym nie zagralibyście tego utworu. Myślisz, że uwolnicie się kiedyś od ogromnej presji fanów i po prostu pominiecie go przy tworzeniu playlisty? Dave: Naprawdę nie wiem…Myślę, że kiedy musimy grać krótkie sety prezentujące nasz nowy materiał, to go wtedy nie wykonujemy. Przecież jest to jeden z TYCH utworów. Kochamy go grać, a fani kochają go słuchać. To wielka część Archive. Do czasu, kiedy przestaniemy się nim cieszyć, albo fani zaczną buczeć, będziemy go grali… Tomek: W przeciwieństwie do Archive razem ze swoim zespołem Birdpen koncertujecie w Anglii, mimo to cały czas nie możecie znaleźć wydawcy. Nie myślałeś o poszukaniu go we Francji, gdzie wizytówka Archive, którą możesz się pochwalić, może pomóc w otwarciu kilku drzwi? Jak widzisz przyszłość Birdpen? Dave: To bardzo trudne znaleźć wydawcę dla Birdpena…Jest ciężko, już samo dotarcie do punktu, w którym jesteśmy zabrało nam tak wiele czasu.. Mamy przed sobą kilka rzeczy we Francji, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii, ale jeszcze żadnego kontraktu. To może być bardzo frustrujące, ale wiem, że sytuacja Birdpena wydaje się z biegiem czasu poprawiać. Birdpen powinien wydać w przyszłym roku płytę i zacząć rosnąć w siłę. Mamy nieziemski zespół i trochę wspaniałego nowego materiału, który właśnie zaczynamy grać w Wielkiej Brytanii. Planujemy koncerty we Francji i Niemczech, prawdopodobnie pod koniec tego, bądź na początku 2007 roku…Zremisowaliśmy również dwa kawałki z Lights, brzmią one bardzo dobrze, właśnie skończyliśmy także kręcenie klipu do nowej piosenki Birdpena, pod tytułem ‘OFF’, którą planujemy wydać na limitowanej edycji DVD… |